Jeśli spytasz mnie, czy znam chociaż jedną globalną markę wywodzącą się z Polski – odpowiem uczciwie – nie. Na świecie znają wódkę Wyborową i szynkę Krakus (głównie pośród Polonii amerykańskiej). Ale nikt nie zna żadnej, liczącej się marki z Polski. Nie szukając daleko – sporo mniejszy kraj – Czechy – ma Skodę, Słoweńców reprezentuje Krka, czy Gorenje, a wszystkich biją Estończycy ze Skype’m. Co z polskimi firmami?!
Nie będę ukrywał, że moja firma nosi się z zamiarem ekspansji. Oczywiście nie wierzę, że powodzenie podobne do Skype’a – jestem realistą. Przypomnę – robimy sklepy internetowe. Usługa jest dedykowana (co wiąże się z określoną wydajnością i możliwością stworzenia maksymalnie 10 sklepów internetowych miesięcznie – przy obecnym zatrudnieniu). Jest to usługa komercyjna – więc też nie można liczyć na milionowe grono odbiorców. No i przede wszystkim nie jest to coś, czego potrzebuje każdy (przynajmniej na dzień dzisiejszy – chociaż uważam, że w przyszłości każda firma będzie miała jakąś mniej, lub bardziej rozwiniętą część w wirtualu). Tym samym nie liczcie Państwo, że Pffshop będzie drugim Skype’m i pierwszym polskim-światowym brandem. Chociaż wierzę, że będzie jednym z globalnych liderów swojego, niszowego (mimo wszystko) rynku.
Ale wróćmy do tematu przewodniego – dlaczego Polak jednak nie potrafi?! Przypomina mi się zakład p. Czechowicza (prezes polskiego funduszu private-equity MCI S.A.) z p. Wiaterem (Hexagon). Optymista (Czechowicz) przegrał. Polacy nie stworzyli swojego Skype’a (trzeci raz pada ta marka) – do końca 2008 roku. Powiem więcej – nie stworzą do 2020 roku. Nie jesteśmy mistrzami innowacji. Za mało ludzi studiuje na kierunkach ścisłych (mówię tutaj o Politechnikach). Za mało ludzi zajmuje się szeroko rozumianą przedsiębiorczością. A to przecież zmagania na rynku krajowym, powodują, że rozwijamy się i możemy myśleć o ekspansji międzynarodowej.
Co zrobić, żeby jednak stworzyć naszego S. (nie będę pisał tej samej marki, po raz czwarty)? Przede wszystkim więcej myśleć. Kreatywność (brzydkie słowo), twórczość, innowacyjność. Pomyśleć, przemyśleć, wziąć pieniądze z Unii, stworzyć i podbić świat. W jakiej dziedzinie – nie mam zielonego pojęcia. Liczę, że nasi Informatycy – chluba narodu, światowa czołówka – coś stworzy. Ale musicie być świadomi jednej rzeczy. Nie stworzy tego genialny programista, czy elektronik. To będzie twór tandemu – genialnego wizjonera i kogoś, kto pomoże mu zrealizować jego wizję.
