9. czerwca ruszyły zapisy na kolejne prywatyzowane przedsiębiorstwo Skarbu Państwa. Po niewątpliwym sukcesie IPO PZU S.A. warto chyba zainteresować się nową propozycją Ministra Grada.
Na pytanie czy samemu się zapiszę – odpowiadam, że już mam zlecenie na pakiet 13.500 sztuk, czyli wierzę w powodzenie oferty publicznej Taurona. Dlaczego uważam, że to dobra propozycja?
1. Tauron wejdzie do WIG20 – czyli każdy fundusz inwestycyjny (nie mówiąc o ETF notowanym na Wall Street – zarządzanym przez Blackrock), który inwestuje na polskim rynku będzie musiał kupić te papiery. Wiadomo, że nie cały popyt funduszy uda się zaspokoić w trakcie zapisów. Czyli o popyt na pierwszych sesjach byłbym spokojny.
2. Konkurencyjne PGE miało bardzo dobry debiut. Nie mówię tutaj o inwestycji długoterminowej, na której inwestor traci względem IPO. Mówię tylko o zapisie i sprzedaży w dniu debiut – każdy mógł na tym zarobić.
3. Idea akcjonariatu obywatelskiego – wg. ostatnich statystyk około 50% osób, które zapisywały się na papiery PZU dalej je trzymają (ja sprzedałem 1. dnia, swoją drogą wyznaczając kurs otwarcia na poziomie 349zł) – innymi słowy nie jest tak, że wszyscy, którzy się zapisują od razu, pierwszego dnia wyrzucają akcje. Czyli popyt ze strony drobnicy nie jest aż tak duży! To kolejny sygnał, który mówi – warto mieć ten papier.
4. Limitowane zapisy – znów nie można zapisywać się na potężne ilości papierów – cała pozycja to niespełna 9.500zł. To również sprzyja udanemu debiutowi.
Te cztery argumenty utwierdzają mnie w przekonaniu, że zamiast trzymać 10.000zł na lokacie (miesięcznej), lepiej je zainwestować w Taurona. Uważam, że zysk w przedziale 500-1000zł zostanie zrealizowany na tej spółce. Czego sobie i Państwu życzę.
